Moim zdaniem

18. lipca 2011


I zaczęliśmy prezydencję!


Byliśmy pierwsi i jednocześnie ostatni. Pierwsi, bo nie licząc uroczystej inauguracji, pierwszym roboczym wydarzeniem, które rozpoczęło prezydencję było Nieformalne Spotkanie Ministrów Zdrowia w Sopocie. Dopisali szanowni goście, dopisała pogoda, dopisali dziennikarze. Przede wszystkim cieszą mnie same obrady i poparcie europejskich ministrów dla naszych priorytetów i wizji prezydencji.


Wielkie wrażenie na naszych gościach zrobiła uroczysta kolacja w Stoczni Gdańskiej, miejscu gdzie narodziła się solidarność, gdzie zaczął się nasz marsz ku wolności.


Ministrowie zobaczyli film pokazujący tamte wydarzenia i wysłuchali krótkiego koncertu „Chopin na Trzy Fortepiany”, zagranego pięknie przez młodych polskich artystów.
Dlaczego byliśmy ostatni? Bo byłam ostatnim ministrem (ubiegły czwartek, 14.07), który przedstawiał priorytety prezydencji przed komisją Parlamentu Europejskiego.


Tutaj również usłyszałam od europosłów wiele ciepłych słów poparcia dla naszych pomysłów na funkcjonowanie Unii Europejskiej.


Czasem słyszę pytania i wątpliwości – co prezydencja da Polsce? Co będziemy z tego mieli?


Jesteśmy do takiego myślenia przyzwyczajeni, jednak warto pamiętać – po raz pierwszy na taką skalę i z tej pozycji możemy nie tylko realizować, ale tworzyć politykę europejską. To grudniowe konkluzje, pomysły i owoce naszej pracy przełożą się na kierunek, w którym będzie szła Europa. Jakie akcenty będą najważniejsze, co wymaga poprawy, co się sprawdza i jest warte naśladowania  - choćby dopalacze, transplantologia czy badania przesiewowe słuchu.


Dla mnie jest to powód do dumy i satysfakcji z miejsca, w którym jest Polska.


Jest takie stare powiedzenie : ‘Myśl globalnie, działaj lokalnie’. Mimo wszystko wciąż aktualne. Myślimy z całą Europą nad kierunkami i planami działań, realizujemy nasze wizje w Polsce.


Ostatnie miesiące były bardzo intensywne. Nie tylko w związku z przygotowaniami do prezydencji, ale również pracami przy wdrażaniu pakietu reform zdrowotnych.


Najbliższe pół roku będzie nie mniej pracowite – gorąca polityczna jesień, europejskie działania w ramach prezydencji i codzienna ciężka praca.


Jednak to dla mnie satysfakcja. To co robimy ma znaczenie i robi różnice. Dla wielu.


Mamy lato. Wszystkim, którzy na wakacjach są i tym, którzy dopiero wyjadą życzę udanego wypoczynku i nabrania sił.